#24 Postne posty – O Radości serca!

Piątek – 24.III.

(Mk 12,28b-34)

Zbliżył się także jeden z uczonych w Piśmie i zapytał Go: Które jest pierwsze ze wszystkich przykazań? Jezus odpowiedział: Pierwsze jest: Słuchaj, Izraelu, Pan Bóg nasz, Pan jest jeden. Będziesz miłował Pana, Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całym swoim umysłem i całą swoją mocą. Drugie jest to: Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego. Nie ma innego przykazania większego od tych. Rzekł Mu uczony w Piśmie: Bardzo dobrze, Nauczycielu, słusznieś powiedział, bo Jeden jest i nie ma innego prócz Niego. Miłować Go całym sercem, całym umysłem i całą mocą i miłować bliźniego jak siebie samego daleko więcej znaczy niż wszystkie całopalenia i ofiary. Jezus widząc, że rozumnie odpowiedział, rzekł do niego: Niedaleko jesteś od królestwa Bożego. I nikt już nie odważył się więcej Go pytać.


bł. Maria Celeste:

Pozwól mi to wypowiedzieć i dać upust miłości mojego serca do Ciebie, w wolności, bez żadnych ograniczeń, bo chcę powiedzieć to przecież Tobie, który jesteś całą moją miłością, moim życiem, sercem i samą moją duszą. Wyjaśnij mi, Umiłowany, dlaczego tak trawisz moje serce? Pełne jest ono ognia; wystarczy, że usłyszy o Tobie, a wydaje mu się, że Twe piękne Imię jak ostre żelazo kaleczy je i rani tysiące razy. Dlatego nie mogę uwierzyć, że istnieje jakieś inne serce, które kocha Cię bardziej ode mnie. Niech każde moje westchnienie i każdy oddech kierują się ku Tobie, aby ranić Cię taką samą miłością, którą Ty ranisz mnie.
O Radości mojego serca, Szpiku moich kości, Oddechu mojego życia, Pięknie mojego oblicza, Bycie mojej istoty, Umiłowany mój, jak bardzo mi jesteś drogi, jak bardzo godny miłowania! Nigdy nie potrafię dostatecznie wyjaśnić, kim Ty jesteś. Słusznie liczne kochające Cię serca umierały z czystej miłości do Ciebie.

(Stopnie modlitwy)


Jak mówi Słowo Boże w innym miejscu… Serce jest zdradliwsze niż wszystko inne i niepoprawne – któż je zgłębi? Ja, Pan, badam serce i doświadczam nerki, bym mógł każdemu oddać stosownie do jego postępowania, według owoców jego uczynków.

Dlaczego więc Bogu zależy na tym, żebyśmy kochali Go całym swoim sercem, całą duszą, umysłem i mocą? Bo Bóg doskonale nas zna… Prosi nas więc o miłość CAŁYM SOBĄ. Samo nasze serce Mu nie wystarczy.  On chce NAS CAŁYCH, niepodzielnych, nie rozdartych… chce by całe nasze życie, cała nasza codzienność była w Nim zanurzona.

W hebrajskim Szema Israel – modlitwie odmawianej przez Żydów codziennie rano i wieczorem te słowa brzmią tak:

Słuchaj, Izraelu! Wiekuisty jest naszym Bogiem, Wiekuisty jest jedyny! A będziesz miłował Wiekuistego, Boga twojego całym sercem twoim, i całą duszą twoją, i całą mocą twoją. I niechaj będą słowa te, które przekazuję ci dzisiaj na sercu twoim! I wpajaj je dzieciom twoim, i rozmawiaj o nich, przebywając w domu twoim, i idąc drogą, i kładąc się, i wstając. I przywiążesz je jako znak na rękę twoją, i niechaj będą jako przepaska między oczyma twoimi. I napiszesz je na odrzwiach domu twojego, i na bramach twoich!…

Czy ja potrafię jak Maria Celeste mówić Bogu, że jest Radością mojego serca? Oddechem mojego życia? Że jest Szpikiem moich kości???

Nasz Bóg jest Bogiem… który umiera z miłości do nas… Czyż więc i my nie powinniśmy odpłacić Mu naszą największą miłością na jaką nas stać – kochając Go i wielbiąc całym swoim życiem?