Łk 2, 6-7 – Co mówisz do mnie PANIE?

Kiedy tam przebywali, nadszedł dla Maryi czas rozwiązania. Porodziła swego
pierworodnego Syna, owinęła Go w pieluszki i położyła w żłobie, gdyż nie było dla nich miejsca w gospodzie.

Co mówisz do mnie PANIE w kolejne BOŻE NARODZENIE?

Jakie SŁOWO dotyka mnie najmocniej i pobudza do głębokiej refleksji w przytoczonym fragmencie Ewangelii?
A może mi spowszechniałeś i nie możesz mnie już niczym zadziwić?

Przecież Twoje przyjście na świat mój KRÓLU rozpoczęło się dość dramatycznie. Urodziłeś się w nędznej stajni. Maryja położyła Cię w żłobie, bo Józefowi nie udało się znaleźć dla Was miejsca w gospodzie.

BÓG wybrał małe Betlejem spośród miast Judei i już od samego początku odrzucił wielkość, wygodę i zaszczyty. Przyszedłeś na świat nizauważony i odrzucony przez ludzi.

Błogosławiona Matka Celeste Crostarosa w swojej Medytacji na Adwent i Boże Narodzenie pisze: ,,zanim BÓG przyszedł na świat, cała ziemia była taką stajnią, pełną wszelkiego grzechu i brudu”. Błogosławiona porównuje również stajnię do serca grzesznika, które BÓG zaszczycił obierając je sobie za mieszkanie.

BOŻE jak wielka jest Twoja MIŁOŚĆ do człowieka!

Codziennie pukasz do mojego serca i czekasz bym je dla Ciebie otworzyła. Moje serce nie zawsze jest gotowe na Twoje przyjście. Zdarza się, że jest w nim nieuporządkowanie, chaos, który odgradza mnie od Ciebie. Wiem jednak, że przychodzisz mi z pomocą w sakramencie pokuty i znów pomagasz wymieść grzech ze stajni mojego serca i przywrócić w nim blask komnaty.

s. Alicja – oblatka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *