Miłosierdzie i mała mrówka Celeste…

 

Miłosierdzie Boże istnieje od zawsze. Tak jak sam Bóg:) Nie powstało nagle… Może jedynie przez jakiś czas w Kościele zostało nieco zapomniane… Czy może nawet “zakryte”… Jeśli jednak prześledzimy rozmaite pisma wielkich świętych, zobaczymy, że ten szczególny RYS BOGA zawsze był obecny w ich życiu.

Właściwie nie ma człowieka, który by nie doświadczył Miłosierdzia Bożego. Są jednak ludzie święci, którzy kładli duży nacisk na ten atrybut Boga w swoim życiu. Jedną z takich świętych z “grona świętych miłosierdzia”  jest właśnie nasza bł. Maria Celeste.

Bł. Maria Celeste Crostarosa została beatyfikowana właśnie w Jubileuszowym Roku Miłosierdzia. Nie był to przypadek. Papież nawał ją  “żywą pamiątka miłości Chrystusa Zbawiciela do wszystkich, czyli żywą pamiątka Jego bezgranicznego Miłosierdzia“.

Podczas Jej beatyfikacji czytano Ewangelię św. Mateusza rozdział 5,1-12 – to słowa Kazania na Górze, gdzie słyszymy: “Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią” zabrzmiały one wówczas z wyjątkową mocą.

Jeśli ktoś czyta pisma Marii Celeste, to od samego początku, czyli od jednych z pierwszych słów jej Autobiografii, zauważy, że Miłosierdzie towarzyszy jej całe życie i jest przez nią bardzo mocno akcentowane. Tak rozpoczyna pisanie swojej Autobiografii:

Z woli Bożej od kierownika duchowego otrzymałam polecenie opisania bezgranicznego miłosierdzia, jakie w swej dobroci wylał na mnie Pan nasz Jezus Chrystus. (Autobiografia s. 45)

Maria Celeste w całej swej Autobiografii nie robi nic innego, jak tylko odczytuje swoje życie w świetle Bożego Miłosierdzia. Jej życie jest miejscem działania Boga i jest ona cały czas świadoma, tego, że “Bóg działa w nim przez swoje miłosierdzie” (Autobiografia s. 226) Stąd jej Autobiografia pełna jest takich zapisów jak choćby poniższy:

Nikt inny, lecz tylko nasz ukochany Bóg rozlewa na wszystkie stworzenia, rzeki miłosierdzia, a w najnędzniejszych istotach może objawić swoją wielkość. Tak właśnie chciał uczynić ze mną, okazując mi szczególną łaskę i miłosierdzie, kiedy od początku, patrzył na mnie z ogromną łaskawością” (Autobiografia s. 46)

Była świadoma, że owe “rzeki miłosierdzia” z jednej strony trudno jest człowiekowi wyrazić, a z drugiej strony… nie są czymś , na co możemy sobie zasłużyć. Pisała:

Nigdy nie potrafię opowiedzieć Twojego bezgranicznego miłosierdzia, darowanego mi bez jakiejkolwiek zasługi, tylko Ty je znasz, a ja mała mrówka, nie chciałabym stanąć przed Tobą inaczej jak tylko z twarzą okrytą wstydem z powodu niewdzięczności wobec Ciebie, Miłości moja (Autobiografia s. 98)

Ta “mała mrówka” zdumiewa… Bo zdumiewający jest fakt, że czasy, w których żyła obfitowały w zupełnie inny obraz Boga. Bóg był głównie Panem wymagającym poddańczej uległości i gotowym do wymierzenia kary. Tymczasem Crostarosa jest zakochana w Bogu. Pisze:

 

 

Dla Crostarosy, która całym swoim życiem głosiła światu “Obfite Odkupienie” w Jezusie, dla której Zbawcze działanie Boga było oczywistością każdego dnia, równie codziennym i zarazem głębokim i nieopisanym było doświadczenie Miłości Miłosiernej Boga.

 

(W opracowaniu korzystałam z artykułu o. Vincenzo la Mendola CSsR umieszczonego w “Zeszycie krostarozjańskim” nr 11.)