11.09 Liturgiczne wspomnienie bł. Marii Celeste Crostarosy

BŁOGOSŁAWIONA MARIA CELESTE CROSTAROSA,

MNISZKA I ZAŁOŻYCIELKA

 

Z tekstów wspólnych o dziewicach lub świętych: o zakonnikach

 

BŁOGOSŁAWIONA MARIA CELESTE CROSTAROSA, MNISZKA I ZAŁOŻYCIELKA

Urodziła się w Neapolu w roku 1696. Po pierwszym doświadczeniu w klasztorze karmelitańskim w Marigliano (NA) w roku 1724 wstępuje do wspólnoty wizytek w Scali (SA). Natchniona, by założyć nowy Instytut, pisze dla niego reguły i tak 13 maja 1731 roku powstaje Zakon Najświętszego Odkupiciela. Na skutek    nieporozumień i antagonizmów, 14 maja 1733 kapituła klasztoru podejmuje decyzje o usunięciu jej ze wspólnoty.  Po dwóch latach spędzonych  pośród  Dominikanek w  Pareti  (SA) i kolejnej próbie fundacji w   Roccapiemonte  (SA),  w roku  1738  udaje się jej ostatecznie wprowadzić w życie natchniony  charyzmat w założonym przez nią w Foggia  klasztorze Najświętszego Zbawiciela. Umiera 14 września 1755 pozostawiając Autobiografię oraz piętnaście dzieł o treści mistycznej. Ojciec Święty Franciszek podjął decyzję o jej Beatyfikacji, która miała miejsce w Foggia 18 czerwca 2016.

 

Z tekstów wspólnych o dziewicach lub o świętych kobietach: o zakonnikach, z wyjątkiem:

                                                                                                            

Godzina czytań

 

DRUGIE CZYTANIE

Z pism błogosławionej Marii Celeste Crostarosy, dziewicy (Rozmowy duszy z Jezusem, Homo Dei, 2014, str. 26-28).

 

 Chrystus źródłem każdej cnoty

 

Córko, Ja jestem Bytem w pełni doskonałym i najprostszym, w którym zawarte są wszystkie cnoty. We Mnie są jednym bytem, jedną istotą i pełnią, jedną najprostszą cnotą, w której zawarte są zarówno cnoty moralne, jak i wszystkie inne.

Rozpoczynając rozważanie od cnót moralnych, zobacz, że byłem pokorny, posłuszny, cierpliwy, wielkoduszny, a także pełen innych jeszcze cnót. W moim Człowieczeństwie uczyniłem z nich “wiązankę” dla mojej ukochanej oblubienicy.

Czy chcesz zobaczyć, że tak jest naprawdę? Zauważ, że wszystkie te cnoty, które wy nazywacie moralnymi, wywodzą się z mojego boskiego Bytu, z mojej prostoty.

We Mnie zawsze była cierpliwość, bo od wieków oczekiwałem skruchy grzesznika.

Byłem posłuszny i pokorny, bo zstąpiłem z nieba na ziemię, aby przyjąć ludzkie ciało będąc posłuszny rozporządzeniom mojego Ojca. Byłem pokorny w uniżeniu mojej Boskości do ubogiego człowieczeństwa; z własnego wyboru cierpiałem ubóstwo i wzgardę. Do dzisiaj w postaciach sakramentalnych, z łagodnością i cierpliwością, przyjmuję wzgardę ludzi niewdzięcznych.

Wszystkie te cnoty moralne są bowiem w bycie mojej Boskości moimi atrybutami, zawartymi w jednym akcie czystości. Jestem wielkoduszny, cierpliwy, pokorny i posłuszny w przejawach miłosierdzia. Przez miłosierdzie rodzę wszelkie cnoty moralne, które w Słowie Wcielonym przekazuję ludzkiej naturze, a przez nią wszystkim sprawiedliwym ziemi.

Przez mądrość i sprawiedliwość ofiaruję wam cztery cnoty kardynalne; przez wszechmoc – dary nadprzyrodzone; przez łaskę – cnoty teologalne. Ofiaruję to wszystko moim stworzeniom w Bycie dobroci.

Jeśli ktoś zapytałby cię, kim Ja jestem, odpowiedz, że jestem Miłością prawej dobroci: Miłością w sobie samym, Miłością przeze Mnie samego, Miłością w moich stworzeniach przez  dobroć; Dobrocią we Mnie i Dobrocią przeze Mnie.

Ty, w każdej chwili, w której żyjesz z miłości, we Mnie, żyjesz w dobroci dla Mnie. A każdy twój czyn i każde poruszenie, które nie są moją miłością, nie są w tobie ani cnotą, ani dobrocią. Wszystko będzie cnotą i dobrocią doskonałą, kiedy wszystko będzie miłością, kiedy wszystko będzie moją dobrocią.

Ja, będąc z natury cnotą nieskończoną, czynię w tobie moje odbicie, bo ty jesteś moim podobieństwem. I to podobieństwo kocham tą miłością bezgraniczną, którą kocham siebie samego. Z wielką radością przyjmuję twoją miłość, kiedy kochasz Mnie z taką dobrocią, a jaką  Ja ciebie kocham w miłości nieskończonej. I tak jak raduję się miłowaniem tego mojego obrazu w tobie, tak samo raduję się, gdy on jest przez ciebie kochany i gdy ty, podobnie jak Ja, kochasz  tą samą miłością, wszystkie moje obrazy.

Dlatego chcę, abyś poślubiła wszystkie moje dusze i abyś znalazła w nich to upodobanie, które Ja w nich znajduję.

Wejdź więc, oblubienico moja, do mojego serca i zobacz piękno obrazów, które stworzyłem na moje podobieństwo, i nie dziw się więcej, że zstąpiłem z nieba i dla nich umarłem na krzyżu. To wszystko uczyniła moja miłość, aby w nich widoczna stała się moja dobroć, mądrość, wszechmoc i rozumny byt o czystym duchu, razem z tym pięknem, którym – jak widzisz – jest ozdobione moje serce.

A ponieważ Ja jestem twoim oblubieńcem, poślubiłaś więc miłość i dobroć. Teraz chcę, abyś poślubiła także miłość, w której dobroć moja ma upodobanie, a są nią moje dusze. W tym uścisku, o ukochana moja oblubienico, obejmuję ciebie, a ty obejmij wszystkie moje dusze, i w tobie Ja je przytulę do mojego serca, tak jak ciebie przytulam.

W ten sposób Ja i ty cieszymy się tym samym upodobaniem, jakie Ja mam w nich, w miłości bezgranicznej, bez jakiejkolwiek różnicy; bo dla Mnie wszystkie są jakby jedną i dla każdej jestem jedynym Umiłowanym.

 

RESPONSORIUM     Por. Gal 2,19­-20

 

  1. K)  Razem z Chrystusem zostałem przybity do krzyża. Teraz już nie ja żyję, lecz Chrystus żyje we mnie.  *  Choć nadal prowadzę życie w ciele, jednak obecne życie moje jest życiem wiary w Syna Bożego.
  2. W) On mnie umiłował i samego siebie wydał za mnie
  3. K) Choć nadal prowadzę życie w ciele, jednak obecne życie moje jest życiem wiary w Syna Bożego.

 

Kolekta

 

Boże, który w Duchu miłości prowadziłeś błogosławioną Marię Celeste, dziewicę, przemieniając ją mocą słowa Twojego Syna, w żywą pamiątkę Twojej miłości miłosiernej, przez jej wstawiennictwo i przykład udziel także nam łaski bycia świadkami tajemnicy Odkupienia.

Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, Bóg przez wszystkie wieki wieków. Amen