Narodziny Redemptorystek

Wielkimi krokami zbliża się 13 maja – data narodzin redemptorystek… Dlatego udostępniam Wam krótką historię napisaną przez s. Kasię + kilka fotek od nas z tego miejsca gdzie to wszystko się zaczęło;)

Więcej zdjęć TUTAJ 🙂

Widok na klasztor w Scala

Maj, ten Maryjny miesiąc wiąże się z powstaniem Zakonu redemptorystek.  286 lat temu – 13 maja 1731 roku, w Zesłanie Ducha Świętego uroczystym odśpiewaniem Te Deum siostry w Scala we Włoszech, niedaleko Neapolu zainicjowały nowy instytut w Kościele, którego misją jest przypominanie o miłości Boga:

„Bycie jasnym i promieniującym świadkiem miłości, którą Ojciec umiłował nas w Chrystusie”.

Wszystko zaczęło się jednak nieco wcześniej, 25 kwietnia 1725 roku. Sama Maria Celeste tak pisała o tym wydarzeniu:

„Przeżywałam ekstazę, tak że nawet nie słyszałam, kiedy mnie wołano, jak potem opowiadały mi moje współsiostry. Pojęłam w pewnym momencie, że wolą Bożą jest, abym napisała nową Regułę, to znaczy dziewięć rozdziałów (ze wstępami z Ewangelii): jedność i miłość wzajemna, ubóstwo, czystość, posłuszeństwo, pokora i łagodność, umartwienie, skupienie, milczenie, modlitwa, wyrzeczenie się siebie oraz miłość krzyża. W tej samej wizji zobaczyłam także Chrystusa, jaśniejącego i promieniującego, przyobleczonego w habit, w który pragnął przyodziać siostry nowego zakonu ”.

 

    

Cela Marii Celeste – zrekonstruowana przez Siostry w Scala

 

W duchu posłuszeństwa wobec swojego spowiednika ks. Pietro Romano i mistrzyni nowicjatu s. Marii Angeli de Vito spisała objawioną jej Regułę dla mającego powstać nowego Instytutu. Sama odnosiła się z wielką rezerwą do otrzymanych objawień. Tym, co najbardziej przekonało ją o ich prawdziwości była świadomość, że przyszłe dzieło nie będzie dla niej powodem dumy i szacunku, ale raczej odwrotnie – powodem jej cierpień i upokorzeń: “Pan dał mi zrozumieć, że miałam
być pozbawiona szacunku, wzgardzona, opuszczona przez najdroższych przyjaciół i tak trwać w opuszczeniu oraz osamotnieniu, pozbawiona jakiejkolwiek pomocy, przez wielu odrzucona, wyśmiana i wykpiona, jak naczynie pełne obelg. A wszystko to po to, aby uobecniło się we mnie Jego życie”.
Siostra Maria Celeste mocno podkreślała, że objawione “dzieło” nie było jej prywatną sprawą, ale Pana i mówiła, że w Regule “nie powinno być tytułu założycieli, bo to Chrystus, On sam jest Kamieniem węgielnym zakonu, zaprawą – ewangeliczne ziarno Słowa Bożego, a Budowniczym wszystkiego jest Boski Ojciec”.
Wokół tekstu objawionej Reguły, toczyła się długa dyskusja i spory. Efektem konfliktu były liczne upokorzenia, jakich doznała siostra Maria Celeste ze strony swego otoczenia. Wikariusz biskupa ze Scala udzielił siostrze napomnienia i kazał jej usunąć się na strych i nie schodzić na żaden akt wspólnotowy. Nadto w refektarzu miała jeść na ziemi ze sznurem na szyi i tak pokutować. Tak wyglądały ówczesne akty pokutne, które dziś wydają się nam nie do pomyślenia. Po pewnym czasie sytuacja się uspokoiła, wybrano nową przełożoną, dawną mistrzynię Nowicjatu s. Marię Angelę i 28 grudnia 1726 roku Maria Celeste wraz ze swoimi siostrami została dopuszczona do złożenia ślubów zakonnych jako wizytka.

Minęło kilka lat, o. Tomasz Falkoja został biskupem Castellamare i nadal starał się być blisko wspólnoty w Scala. We wrześniu 1730 pojawił się tam na jego prośbę ks Alfons de Liguori, kapłan powszechnie znany w Neapolu ze swej świętości, który miał wygłosić rekolekcje do sióstr. Między nim, a s. Marią Celeste zawiązała się szczera i głęboka przyjaźń. On sam odegrał znaczną rolę w
tworzeniu się nowego zakonu i w jego rozwoju. Wysłuchał wtedy wszystkich sióstr ze scalańskiej wspólnoty i uznał, że nowa Reguła jest Bożym dziełem.

Po wielu jeszcze dyskusjach i zmianach 13 maja 1731 roku w dzień Zesłania Ducha Świętego, za zgodą biskupa, siostry przyjęły nową Regułę. Przygotowaniem do tego wydarzenia były rekolekcje głoszone przez ks. Alfonsa, który mówił siostrom o życiu i cnotach Pana Jezusa Chrystusa. Każda z sióstr starała się jak najlepiej przygotować na ten uroczysty dzień. Kierownik duchowy klasztoru biskup Tomasz Falkoja, został dokładnie poinformowany o tym, co się dokonało i udzielił swego błogosławieństwa.

Tak więc, dzięki łasce Bożej, po wielu utrapieniach, w Zielone Świątki, 286 lat temu, Instytut zapoczątkował w Kościele swe istnienie. Z niewypowiedzianą radością siostry w Scala śpiewały Te Deum, dziękując za bezmiar łask otrzymanych od Pana. Zdecydowały także o zmianie stroju. Postarały się o materiał na nowe habity i peleryny.

Maria Celeste okazała się także dobrą krawcową, skroiła je bowiem dla sióstr według formy, jaką objawił jej Pan. Nowe ciemnoczerwone habity włożyły 6 sierpnia 1731 roku w Święto Przemienienia Pańskiego.

Tabernakulum w Scala